Projekty · PPNT Gdynia

Podaj Dalej — miała być platforma do oddawania mebli. Na szczęście najpierw zrobiliśmy pilotaż.

Bo kiedy ktoś mówi „zbudujmy platformę”, warto zapytać: kto odbierze szafę, gdzie ją postawi i co zrobimy, jeśli na zdjęciu wyglądała znacznie lepiej?

32zgłoszenia mieszkańców
34odebrane meble
18przedmiotów przekazanych dalej*
~50%ponownego wykorzystania w pilotażu*

* stan na 18 kwietnia 2025; odbiory i wydania trwały do końca kwietnia

01

Sytuacja

Bo kiedy ktoś mówi „zbudujmy platformę”, warto zapytać: kto odbierze szafę, gdzie ją postawi i co zrobimy, jeśli na zdjęciu wyglądała znacznie lepiej?

02

Moja odpowiedzialność

Pomagałem zamienić dobry pomysł w usługę, którą da się uczciwie sprawdzić. Badałem potrzeby, układałem role oddającego, operatora i biorącego, rozpisywałem drogę mebla i wskazywałem założenia, które mogą się spektakularnie nie sprawdzić. Po pilotażu zebrałem to, czego nauczyła nas rzeczywistość, i przełożyłem na brief UX, rekomendacje, Implementation Guide oraz Starter Kit dla kolejnych wdrożeń.

03

Co zostało

Pilotaż uchronił projekt przed kosztownym założeniem, że najważniejsza jest technologia. PPNT dostało dowód, że mieszkańcy chcą korzystać z usługi, ale też znacznie cenniejszą listę rzeczy, które trzeba rozstrzygnąć przed skalowaniem: kto operuje usługą, jak działa transport, ile miejsca potrzeba, jak kwalifikować przedmioty i gdzie naprawdę pomoże automatyzacja.

Po jednej stronie: „szkoda wyrzucić”. Po drugiej: „przydałoby mi się”. Pomiędzy nimi — cała usługa.

Na początku pomysł wydawał się prosty: mieszkańcy zgłaszają niepotrzebne meble, a ktoś inny je bierze. Tylko że mebel nie teleportuje się między mieszkaniami. Ktoś musi sprawdzić jego stan, znieść go z czwartego piętra, przewieźć, gdzieś przechować, sfotografować, opublikować i pilnować, czy nadal jest dostępny.

Dlatego dla PPNT Gdynia nie projektowaliśmy kolejnego marketplace’u. Zaprojektowaliśmy całą miejską usługę i od razu wystawiliśmy ją na próbę — w jednej dzielnicy, z prawdziwymi mieszkańcami, prawdziwymi meblami i bardzo prawdziwymi ograniczeniami magazynu.

Pomagałem zamienić dobry pomysł w usługę, którą da się uczciwie sprawdzić. Badałem potrzeby, układałem role oddającego, operatora i biorącego, rozpisywałem drogę mebla i wskazywałem założenia, które mogą się spektakularnie nie sprawdzić. Po pilotażu zebrałem to, czego nauczyła nas rzeczywistość, i przełożyłem na brief UX, rekomendacje, Implementation Guide oraz Starter Kit dla kolejnych wdrożeń.

Zamiast dopieszczać makiety, puściliśmy przez system prawdziwe szafy, stoły i fotele.

01

Zobaczyć dwa końce systemu

Badania z mieszkańcami i lokalnym sektorem kreatywnym odsłoniły dwa równoległe problemy: wartościowe rzeczy zbyt szybko stawały się odpadami, a twórcy, instytucje i małe firmy potrzebowały łatwiejszego dostępu do materiałów, wyposażenia, transportu i przestrzeni.

02

Zaprojektować role, nie tylko ekrany

Powstał model z trzema współzależnymi rolami: oddającym, operatorem i biorącym. Rozpisaliśmy drogę przedmiotu, decyzje, odpowiedzialności oraz statusy — od zgłoszenia i kwalifikacji po odbiór, magazyn, katalog, rezerwację i wydanie.

03

Nazwać założenia, które mogą zawieść

Zamiast dyskutować o kompletnej platformie, zespół wybrał najbardziej ryzykowne hipotezy: czy mieszkańcy będą zgłaszać meble, czy zdjęcia wystarczą do oceny, czy transport i magazyn udźwigną proces oraz czy sektor kreatywny rzeczywiście włączy się jako odbiorca i ekspert.

04

Uruchomić cały cykl w małej skali

Pilotaż objął Redłowo i magazyn w PPNT. Prosty formularz, katalog oraz arkusz wspierały ręczną pracę operatora. Dzięki temu testowaliśmy nie interfejs, lecz rzeczywiste zachowania, koszty, zależności i przepływ każdego przedmiotu.

05

Czytać tarcie jak dane

32 zgłoszenia doprowadziły do odbioru 34 mebli z 11 adresów. Pilotaż ujawnił rozbieżność między deklarowanym a rzeczywistym stanem przedmiotów, obciążenie koordynacją, krytyczną rolę transportu, ograniczenia magazynu i mniejsze od zakładanego zaangażowanie sektora kreatywnego.

06

Zamienić lekcje w możliwość wdrożenia

Wnioski przełożyliśmy na docelową logikę usługi, kryteria gotowości, wariant pilotażowy i wariant pełnej usługi, ryzyka oraz materiały dla przyszłego operatora. Starter Kit pomaga kolejnym zespołom zaprojektować własną wersję zamiast bezrefleksyjnie kopiować gdyński model.

01

Prosty formularz wystarcza na start

Mieszkańcy potrafili wejść do usługi bez rozbudowanej technologii. Formularz musi jednak wymuszać zdjęcia, wymiary i dane potrzebne operatorowi — prostota dla użytkownika nie może oznaczać braków operacyjnych.

02

Logistyka jest częścią doświadczenia

Transport i magazyn nie są zapleczem platformy. To one wyznaczają koszt, tempo, wiarygodność katalogu i ostateczne doświadczenie obu stron.

03

Operator jest sercem usługi

Każdy przedmiot uruchamia łańcuch decyzji i kontaktów. Bez jasno przypisanej odpowiedzialności nawet dobry interfejs szybko przestaje odpowiadać rzeczywistości.

04

Partnerstwa trzeba projektować

Sama dostępność mebli nie uruchomiła automatycznie sektora kreatywnego. Jego rolę, moment wejścia i propozycję wartości trzeba zaprojektować równie świadomie jak ścieżkę mieszkańca.

Najcenniejsze nie było 34 odebranych mebli. Najcenniejsze było to, co przy nich wyszło.

Pilotaż uchronił projekt przed kosztownym założeniem, że najważniejsza jest technologia. PPNT dostało dowód, że mieszkańcy chcą korzystać z usługi, ale też znacznie cenniejszą listę rzeczy, które trzeba rozstrzygnąć przed skalowaniem: kto operuje usługą, jak działa transport, ile miejsca potrzeba, jak kwalifikować przedmioty i gdzie naprawdę pomoże automatyzacja.

Dla PPNT i miasta

Wiedza, jakie warunki operacyjne trzeba zabezpieczyć przed kolejnym pilotażem lub przejściem do skali miejskiej.

Dla mieszkańców i odbiorców

Czytelna alternatywa dla wyrzucenia sprawnych rzeczy oraz możliwość dostępu do zasobów, które inaczej trafiłyby do strumienia odpadów.

Dla kolejnych wdrożeń

Implementation Guide i Starter Kit prowadzą przez projekt usługi, przepływ, ryzyka oraz ocenę gotowości — zanim powstanie kosztowna platforma.

Czy to już można odpalić w całym mieście? Nie. I właśnie po to był pilotaż.

W czasie obserwacji około połowa odebranych przedmiotów znalazła kolejnych użytkowników. Tyle że za tym wynikiem stało dużo ręcznej koordynacji, jeden magazyn i kontrolowana skala dzielnicy. Zamiast udawać gotowość do wzrostu, wiemy teraz dokładnie, co musi zmienić się w logistyce, kwalifikacji, danych, magazynie i partnerstwach, zanim wzrost będzie miał sens.

Wróć do projektów